Kolega szkolny architektem z Bydgoszczy

Spotkanie dawno niewidzianych kolegów z czasów szkolnych bywa zazwyczaj sympatyczne. Tak na szczęście było w tym przypadku. Wojtek to jeden z najlepszych kompanów z naszej paczki ze szkoły podstawowej. Los sprawił, że kontakt po jakimś czasie był coraz słabszy, aż w końcu się niestety urwał. Przez lata nie wiedziałem co robi, aż do tego spotkania.

Spotkanie z architektem z Bydgoszczy

architekt z bydgoszczyWpadliśmy na siebie przypadkiem. Czekając w kolejce do lekarza, która była naprawdę długa, sam do podszedł w moją stronę i zgadał. Stwierdził, że przez te lata nic się nie zmieniłem i poznał mnie w pierwszej chwili. Oczekując na wizytę u lekarza chwilę pogadaliśmy, ale zaraz miała nastąpić moja kolej do wejścia do gabinetu. Umówiliśmy się jednak na spotkanie wieczorem w barze, aby wspomnieć o czasach szkolnych i tym, czym zajmujemy się obecnie. Każdy z nas przyszedł punktualnie, a nasze spotkanie zaczęliśmy od opowiadań o czasach współczesnych. Pierwszy zaczął Wojtek, który skończył studia na tutejszym uniwersytecie. W trakcie rozmowy i opowiadań o swojej dotychczasowej karierze okazało się, że Wojtek to znany architekt z Bydgoszczy. Ma na koncie wiele ciekawych projektów, z których nie zdawałem sobie sprawę, że on jest jego pomysłodawcą i twórcą. Pracując w pracowni architektonicznej ma wiele zleceń, które wykonuje zarówno dla osób prywatnych, jak i dla miasta. To właśnie Wojtek zaprojektował wnętrza kilku nowych biurowców w kształcie wysokiego wieżowca, które powstały w ostatnim czasie w Bydgoszczy. Opowiadał o tym bardzo interesująco i widać było, że jest to jego pasją. Jego specjalizacją są projekty wnętrz różnych pomieszczeń, w tym biurowych i mieszkalnych. Ma ich na koncie setki, a twierdzi, że w głowie posiada jeszcze setki różnych pomysłów aranżacji środka budynków. Przez lata działalności związany jest z tą jedną pracownią, a w międzyczasie rozwijał swoje umiejętności dotyczące architektury. Zaczął tworzyć też projekty ogrodów oraz najbliższej okolicy domów czy mieszkań. Zaciekawiła go to na tyle, że postanowił się zapisać na studia dyplomowe z tego zakresu. Podkreślił, że rozwój osobisty w tej branży jest bardzo ważny. Zaimponował mi swoimi osiągnięciami bo z czasów szkolnych pamiętam go raczej jako urwisa, który często przeszkadzał na lekcji.

Spotkanie odbyło się w bardzo miłej atmosferze. Oprócz opowiadań o swoim obecnym życiu nie zabrakło w nim wspomnień szkolnych, kiedy to więcej czasu niż nad książkami spędzaliśmy na podwórku. Okazało się, że Wojtek mieszka kilka ulic dalej, więc postanowiliśmy się częściej widzieć. Mam nadzieję, że następne spotkanie odbędzie się szybciej niż za kilkanaście lat.